Obiecywano mi zerowe rachunki, a zostałam z ogromnym kredytem i instalacją, która nie działa. Sprzedawca wykorzystał mój pośpiech i zaufanie, twierdząc, że dotacja kończy się następnego dnia. Podpisałam dokumenty, wierząc, że to tylko formalności. Kilka tygodni później dach zaczął przeciekać w miejscach montażu, a falownik nigdy się nie uruchomił. Firma monterska przestała odbierać telefony, a bank zaczął przysyłać ponaglenia do spłaty raty, która przekraczała moją emeryturę. Dopiero analiza prawna wykonana przez Fundację otworzyła mi oczy na to, że umowa kredytowa została sfałszowana, a ja stałam się ofiarą wyrachowanego oszustwa, które Fundacja pomogła mi prawnie zatrzymać.
DARMOWA KONSULTACJA
Masz problem z instalacją? Jesteśmy tu, by pomóc

Contact Form